Podstawowe tricki na snowboardzie - 5 najważniejszych akrobacji

Co decyduje o popularności snowboardu? Przede wszystkim widowiskowość! Nie da się ukryć, że to właśnie możliwość zaimponowania sobie i znajomym sprawiają, że jazda na desce zyskuje coraz większą popularność.

Snowboard to sport dla młodych ciałem i duchem. Przyczynia się do tego nie tylko specyficzna subkultura, jaka wytworzyła się wokół jazdy na jednej desce. Design sprzętu, ubiór, luźny styl podejścia do zawodnictwa, wreszcie towarzysząca snowboardowi muzyka – to wszystko sprawia, że ten sport wydaje się tak atrakcyjny. Ta lista nie byłaby jednak kompletna, gdybyśmy nie wspomnieli o możliwości wykonywania akrobacji, które są o wiele większe niż w przypadku jazdy na dwóch deskach. Poznaj tricki, od których najlepiej zacząć swoją przygodę ze snowboardem, których bogaty wybór znajdziesz na https://adventuresports.pl/wyszukaj/wszystkie/Sprzet-pl,Snowboard-pl!

Ollie

Absolutna podstawa wszystkich innych powietrznych akrobacji. Do tego dziecinnie łatwa, a przy tym całkiem imponująca. Zawiera się w prostym podskoku, podczas którego odbijamy się tylną częścią deski od podłoża. Aby wykonać ollie, należy jechać ze średnią prędkością, lekko ugiąć kolana i przenieść ciężar ciała na tylną nogę. Kiedy deska zacznie się wyginać, jej „nos” oderwie się od podłoża. Wtedy szybko prostujemy kolana i wyrzucamy ciało do góry. Możemy lekko pomóc sobie rękami, które będą „ciągnąć” nas w pożądanym kierunku. Pamiętać przy tym należy, by nogi pozostawały „miękkie” podczas kończenia skoku – dzięki temu unikniemy twardego powrotu na ziemię.

<

Wheelie / manual

Wheelie, zwane też (zwłaszcza przez miłośników gier komputerowych) manualem, to trick jeszcze prostszy niż ollie. Polega na umiejętnym balansowaniu ciałem podczas jazdy przy użyciu tylko jednego końca deski. Jak to zrobić? Podobnie jak przy ollie, należy przenieść ciężar ciała na tylną nogę, a następnie oderwać przód deski od podłoża. W tej pozycji wytrzymujemy tak długo, jak tylko to możliwe. I już! Mała rzecz, a cieszy. Możemy też spróbować z odwróconym wheelie, w którym przenosząc ciężar na przednią nogę, do góry unosimy „rufę” deski.

Butter + nose-/tailspin

Butter (ang. „masło”) to tak naprawdę bardziej efektowne wheelie – dlatego tez najpierw należy dobrze opanować manuale. Rzeczywiście wygląda bardzo ciekawie, zwłaszcza w połączeniu z obrotowymi spinami: jedziemy przed siebie, przez cały czas obracając się wokół własnej osi. By wykonać tego typu „masło”, potrzebujesz łagodnego stoku. Gdy już taki znajdziesz, zacznij od wykonania manuala. Podczas jazdy na wheelie, zacznij obracać tułów w jedną stronę. Po wykonaniu półobrotu (180 stopni) przenieś ciężar ciała na drugą nogę, kontynuując przy tym obracanie się w tę samą stronę. W ten sposób jedź tak długo, jak tylko wytrzymasz. Uwaga na zawroty głowy!

 

50-50

Najprostszą ewolucją, jaką można wykonać jadąc na rurce, jest 50-50. Wystarczy, że znajdziesz się na railu i przejedziesz po całej jego długości deską równolegle ustawioną do metalu. Bułka z masłem – wystarczy tylko kontrolować równowagę (pomocne przy tym jest szerokie rozłożenie ramion). Żeby trochę utrudnić sprawę, spróbuj wskoczyć na żelazo przy pomocy ollie!

Graby wszelkiej maści

No dobrze, jeździsz już manualem, robisz całkiem wysokie ollie, a z rurki nie spadasz przy każdym zjeździe. Co dalej? Spróbuj grabów! Jak łatwo się domyślić, do ich wykonania potrzebna będzie graba. Podczas lotu w powietrzu, najlepiej po wybiciu z „hopki” albo halfpipe’a, dowolną ręką złap dowolną część deski. W zależności od tego, który fragment chwycisz, wykonasz inną ewolucję. Podobno najbardziej efektowny i jednocześnie łatwy dla żółtodzioba jest method: złapanie snowboardu w połowie zza pleców na ugiętych nogach. Jeśli ten opis jest zbyt skomplikowany, spróbuj w praktyce – to prostsze, niż myślisz!

 

Artykuł napisany przy współpracy z AdventureSports.pl

23.012018
AdventureSports.pl