Welcome Sochi

Do Sochi lecieliśmy Aeroflotem i na szczęście na pierwszym odcinku trasy Kraków- Moskwa udało mi się dostać biznes klasę, to sobie pospałem mocno i dobrze pojadłem Drugi odcinek to Moskwa- Sochi, i tak po ponad połowie doby drogi...

Do Sochi lecieliśmy Aeroflotem i na szczęście na pierwszym odcinku trasy Kraków- Moskwa udało mi się dostać biznes klasę, to sobie pospałem mocno i dobrze pojadłem

Drugi odcinek to Moskwa- Sochi, i tak po ponad połowie doby drogi dotarliśmy na miejsce. Co najważniejsze bagaże dotarły z nami.

Z którymi jeden chłopak chętnie mi pomagał. W sumie jestem mu wdzięczny bardzo bo mam z 80kg bagażu, a sam boardbag waży ponad 35kg

Wioska i warunki mieszkaniowe okazały się zaskakująco dobre. Może i nie ma luksusów, ale również nie ma się czego czepiać. Pokoje są, na dobrym standardzie, choć przyznam, że po cichu liczyłem na te sławne podwójne kible. To by była integracja na zupełnie innym poziomie. Ważne, że na stok mamy ok 500m i nie trzeba męczyć się żadnymi busami i liczyć z tablicą przyjazdów i odjazdów.

Chyba wszystkie budynki są wybudowane i wydaje mi się, iż żadnego nie barkuje.

Stołówka jest otwarta 24/7 i można zjeść dania z wszystkich stron świata. Ja nie jestem fanem takiego ciągle podgrzewanego jedzenia i na szczęście zabezpieczyłem się i zabrałem zapas dań liofilizowanych ;). Stołówka jest również miejscem nr1 spotkań towarzyskich

 

Źródło: http://brelok.ownlog.com

07.022014